Problemy z czytaniem w obcym języku
Niektórzy, jednojęzyczni nauczyciele nie zdawali sobie sprawy z trudności jakich doświadczają obce etnicznie dzieci podczas prób czytania w języku, którym nigdy wcześniej się nie posługiwały. Ilustruje to dobrze następujący przykład. Dziewczynkę, która poszła do szkoły znając tylko kilka angielskich słów, poproszono w czasie lekcji o głośne czytanie: „Gdy doszłam do »agrafki« utknęłam, a kiedy za pierwszym razem przeczytałam »przesolenie« nauczycielka roześmiała się. W końcu pokazała mi obrazek z agrafką, który był na stronie obok. Ale i to nie pomogło, bo nie wiedziałam jak agrafka nazywa się po angielsku, choć bałam się do tego przyznać. Ona natomiast była całkowicie zbita z tropu i nie rozumiała moich trudności". Interesujące wydaje się być rozważenie, dlaczego tak wielu z tych polsko-australijskich uczniów nie podnosi kwestii braku jakichkolwiek działań ze strony szkół dla umożliwienia im nauki języka angielskiego. Może zaakceptowali przeważającą w tych czasach postawę „egalitaryzmu" podkreślającą, iż uczniowie australijscy różnorodnego etnicznie pochodzenia winni być traktowani dokładnie w ten sam sposób jak ich anglo-australijscy rówieśnicy. Stąd też prawdopodobnie nie rozważali nawet możliwości pomocy ze strony szkół w celu zapewnienia im szybszej i bardziej systematycznej nauki angielskiego. Postawy te w sposób oficjalny wyraził dr Harold Wyndham, późniejszy dyrektor generalny w Departamencie Oświaty rządu Nowej Południowej Walii, stwierdzając: „Rozmyślnie powstrzymujemy się od zbierania statystyk dotyczących uczniów z innych krajów. Z naszego punktu widzenia, gdy znajdują się oni w szkołach, są dziećmi australijskimi".