Wyjazdy do Polski
Kilkoro spośród autorów pamiętników miało okazję być w Polsce i pobyt ten był — ich zdaniem — ważnym bodźcem do posługiwania się językiem polskim. Jeden z chłopców przez jakiś czas uczęszczał nawet do polskiej szkoły, która — jak pisze — „pomogła mi niezmiernie w nauce polskiego wzbogacając szczególnie słownictwo". Autorka pamiętnika czuje z kolei, że jeśli miałaby okazję pozostać w Polsce przez pół roku, to mogłaby wkrótce płynnie mówić po polsku, a nawet myśleć w tym języku. Inna z dziewcząt wspomina swoje pierwsze spotkanie z polskimi krewnymi i pisze: „jak głupie brzmienie miał mój australijski akcent". Po początkowym okresie podniecenia spostrzegła jednak, iż „myślę po polsku i uświadamiam sobie, że to co mówili moi rodzice to wszystko prawda; byłam im wówczas bardzo wdzięczna za to, że uczyli mnie polskiego... Mój pobyt w Polsce przyspieszył moje dojrzewanie pod tym względem, a mój polski język poprawił się". Chłopiec, który odbył w Polsce kilka dłuższych wizyt utrzymuje, że jeśli dzieci mają znać polski język i kulturę, powinny któreś z wakacji spędzić w Polsce.