Przyjaźń oparta na członkostwie w różnych organizacjach
Duży odsetek autorów pamiętników należał w pewnym okresie do jednej lub kilku polskich organizacji, takich jak szkoły sobotnie, harcerstwo, grupy taneczne i śpiewacze bądź kluby piłkarskie. Społeczny skutek, jaki wywołuje przynależność do polskiej społeczności australijskiego miasta opisuje jeden z pamiętników. Według poglądów jego autora:„Wzajemne stosunki, a w końcu przyjaźń jest bardziej prawdopodobna w obrębie polskiej społeczności, która, bez względu na geograficzne rozciągnięcie miasta, funkcjonuje prawie jak duża wioska. Każdy wydaje się znać, słyszeć, bądź przynajmniej widzieć kiedyś, prawie wszystkich innych. Plotki swobodnie krążą pomiędzy ludźmi, nawet nie znającymi się osobiście. Pewne starsze panie, nigdy wcześniej nie napotkane przeze mnie, przychodziły do mojej matki w czasie gdy pracowałem i zadawały jej obraźliwe pytania, a także przekazywały to co usłyszały już wcześniej. Ludzie wciąż spotykają się ze sobą w czasie różnorakiej sportowej, społecznej czy religijnej działalności, lecz tylko w wymiarze uczestnictwa bez najmniejszego ponadto interesu, by przekształcić te stosunki w przyjaźń. Stopień społecznych zależności w obrębie społeczności polskiej australijskich miast jest taki, że większość ludzi już poprzednio stykała się ze sobą". Inny z chłopców oznajmia:„zawsze czułem się swobodnie w polskiej społeczności, a kontakt z nią był więcej niż częsty regularnie uczęszczałem na polską mszę bądź inne polskie uroczystości, chodziłem do polskiej szkoły i należałem do organizacji takich jak harcerstwo i zespół tańca".