Podejście rządu australijskiego do imigrantów
Oto opinia chłopca na temat podejścia rządu australijskiego do polskich imigrantów :„W drugiej klasie wpadłem w kleszcze czegoś co zirytowało mnie zupełnie. Bez żadnego wyjątku my (wszystkie dzieci rodziców imigrantów) zostaliśmy poinformowani, iż rząd ma wyrzuty sumienia wobec sprowadzenia tu naszych rodziców i umieszczenia ich od razu pośrodku angielskojęzycznego społeczeństwa i chce teraz naprawić swój poważny błąd, poprzez próby »zagłuszenia« nas bzdurami typu »Tomek poszedł do sklepu. Kupił kilogram siekanego mięsa« codziennie przez jeden rok. Z pewnością jest to wspaniałe dla kogoś, kto przyjechał dopiero kilka lat temu i czuje jeszcze potrzebę pomocy, ale większość z nas miała wrażenie, iż przyszła ona troszeczkę za późno — tak mniej więcej tylko piętnaście lat za późno".