Identyfikacja o przewadze australijskiej
Dwoje spośród pamiętnikarzy dało dowody, że przynajmniej w jakimś okresie swojego życia ich osobowościowe systemy ideologiczne były wyprowadzane głównie z zasobu wartości anglo--australijskich. Chłopiec przyznaje, iż kilka lat temu skłonny byłby określać się jako Australijczyk. Kłopoty z nauką angielskiego w szkole, jak pisze: „dopingowały mnie do częstszego używania angielskiego i myślenia o sobie jak o Australijczyku, ponieważ wówczas również większość moich przyjaciół była Australijczykami. Od tego czasu szala przechyliła się jednak w drugą stronę. Zetknąłem się z pewnymi Polakami... i teraz nie spotykam już zbyt wielu Australijczyków. Czuję się bliższy Polakom, ponieważ obcuję z nimi. Wśród nich czuję się bardziej swobodnie i łatwiej jest mi z nimi żyć", Tak więc w czasie pisania pamiętnika należałoby tego autora sklasyfikować już jako Polaka pod względem samoidentyfikacji i jako niezdecydowanego kulturowo w aktywizowaniu swych wartości. Jedyna, silna identyfikacja z Anglo-Australijczykami ujawnia się u respondentki, którą w kategorii aktywizacji kulturowej sklasyfikowano jako typ angloasymilacyjny. Utrzymuje ona: „czuję się bardziej Australijką niż Polką", dodaje jednak zastrzeżenie: „czasami czuję, że w pewien sposób jestem również Polką". Znaczące jest, że wielu autorów aktywizujących przeważnie anglo-australijskie wartości kulturowe, a więc klasyfikowanych jako angloasymilaci, w ogóle nie wyraża żadnych opinii na temat samoidentyfikacji.