Dzielenie się rzeczami
Wbrew faktowi założenia własnego gospodarstwa domowego, ciągle mamy jeszcze dużą skłonność, by dzielić się rzeczami nie będącymi wyraźnie indywidualną własnością. Według powszechnej opinii większą korzyść młodym małżeństwom, które nie są z sobą jeszcze wystarczająco długo, przynosi gromadzenie dużej ilości dóbr. Rodzice, pod pretekstem umożliwienia nam szybszego oszczędzania pieniędzy, od początku nalegali, by większość posiłków spożywać wraz z nimi. Mając dwie pary rodziców, żyjących niedaleko od nas, właściwie tylko dwa wieczory w tygodniu mogliśmy mieć dla siebie, by przygotować własny posiłek. I choć korzystaliśmy materialnie, z drugiej jednak strony — nie mając zbyt wiele czasu ani na własną naukę, ani na zrobienie czegokolwiek innego — traciliśmy. Jeśli nie odwiedzaliśmy przez dłuższy czas którychś rodziców, zaczynali czuć się urażeni i dotknięci. Prócz posiłków dzieliliśmy z nimi i inne rzeczy, chociażby maszynki do strzyżenia trawników czy narzędzia.